Rozmowa z hydraulikiem

rozmowa z hydraulikiem

- dzień dobry – mówię – czy dodzwoniłem się do hydraulika ?
- witam, tak – odpowiada głoś, a w tle słyszę jakieś buczenie – przepraszam za hałas, ale właśnie kujemy ścianę, bo rura pękła.
- właśnie ja w tej sprawie dzwonię do pana hydraulika, rura nam pękła i zalewa biuro poniżej
- oj to niedobrze – mówi hydraulik – gdzie mieszkacie ?
- w Pasikurowicach
- trzeba było wpisać hydraulik Pasikurowice a nie Wrocław – odpowiada – dobra zamknijcie wodę za chwilę przyjadę naprawić awarię.


Hydraulik wytłumaczył mi gdzie zakręcić wodę bardzo szybko przyjechał do Pasikurowic. Zgodnie z hasłem awarie hydrauliczne Wrocław. Przyjechał pan i naprawił awarię. Hydraulik to miły pan z wąsem, zresztą (większość poznanych przeze mnie hydraulików było miłych). Na przyszłość do hasła awarie hydrauliczne nie wpiszę Wrocław tylko napiszę hydraulik Pasikurowice, tak będzie sprawniej.

Po pracy wróciłem do domu (do Wrocławia). Wchodzę do domu i co? Żona na wejściu mówi mi, że woda ze spłuczki cały czas leci. To jakaś plaga – myślę. Opowiadam żonie historię z pracy w Pasikurowicach i dzwonię do poznanego kilka godzin wcześniej hydraulika. Tym razem – mówię – mamy awarię hydrauliczną we Wrocławiu. Tłumaczę o spłuczce, pan odpowiada, że niebawem będzie i faktycznie hydraulik przyjeżdża naprawia co trzeba. Wszystko bardzo sprawnie. Jem kolację z żoną i mam nadzieje, że jutro już nie będzie żadnych awarii.